Zabytkowy Solpol

Jedyny taki we Wrocławiu

Prawie wszyscy wrocławianie kojarzą ten budynek. Prestiżowe miejsce w samym centrum Wrocławia. Jedna z najważniejszych, największych, najczęściej uczęszczanych i najpiękniejszych ulic miasta. Tuż obok zjawiskowy gmach budynku Opery Wrocławskiej, zabytkowe średniowieczne kościoły, XIX – wieczne kamieniczki i modernistyczna poniemiecka zabudowa. I on. Dla niektórych wyraz architektonicznej oryginalności a dla innych dobitny przykład szpetoty. Mowa oczywiście o budynku popularnego Solpolu.

Autorem projektu jest architekt Wojciech Jarząbek. Projekt od samego początku wzbudzał kontrowersje. Miał zarówno swoich zagorzałych zwolenników jak i przeciwników. Ci pierwsi chwalili odwagę twórcy, jego nowoczesność, nawiązania do postmodernizmu. Ci drudzy twierdzili, że budynek jest krzykliwy, tandetny i zwyczajnie brzydki.

Właścicielem Solpolu jest Zygmunt Solorz. Miliardem postanowił, że czas na zmiany. Budynek miał zostać wyburzony a na jego miejscu powstać miała nowoczesna budowla nawiązująca stylem do współczesnych trendów w architekturze. Jak się jednak okazuje na przeszkodzie tym planom stanąć mogą wrocławscy entuzjaści Solpolu. Pewne środowiska uznały bowiem, iż jest on znakiem swoich czasów i chcą jego wpisania na listę zabytków chronionych prawem.

Jak nasze zdjęcia z przełomu wieków

Mimo, że większość wrocławian nie płakało by za budynkiem wyrastającym tuż przed oczami po pokonaniu podziemnego przejścia świdnickiego eksperci doceniają jego oryginalność i wkład w historię polskiej architektury. Magazyn „Architektura Murator” uznał go za jeden z 25 najważniejszych budynków III Rzeczypospolitej (obok np. Muzeum Historii Żydów Polskich). Pani doktor Agata Gabiś, historyk sztuki z Uniwersytetu Wrocławskiego, w tekście dla Gazety Wyborczej stwierdziła, że Solpol jest trochę jak nasze zdjęcia z lat 80 i 90 – tych. Nosiliśmy wtedy dziwne ubrania i fryzury, ale jednak nikt takich zdjęć z tego powodu nie wyrzuca. Na dodatek rzeczywiście są pewnym świadectwem epoki.

Sprawą zainteresował się również miejski konserwator. Skierowany do niego wniosek o wpisanie Solpolu na listę zabytków spotkał się z jego życzliwością i zrozumieniem. Nadał mu urzędowy bieg a wojewódzka rada ochrony zabytków jednomyślnie głosowała za przyjęciem wniosku i de facto uczynieniem Solpolu zabytkiem. Od razu zaznaczymy, że jeśli ów wniosek uzyska ostateczną akceptację to zostanie on najmłodszym budynkiem – zabytkiem na terenie Polski.

Inni naukowiec z Uniwersytetu Wrocławskiego prof. Rafał Eysymontt uzasadniając starania o wpisanie Solpolu na listę zabytków wymienia takie kwestie jak znaczenie historyczne, wyraźne cechy artystyczne a także fakt, iż budynek z ulicy Świdnickiej jest jednym z ostatnich tego typu domów handlowych we Wrocławiu. Niedługo potem nastała bowiem epoka wielkopowierzchniowych galerii oddalonych od centrum.

Czy Solpol faktycznie stanie się zabytkiem? Ostateczną decyzję podejmie Narodowy Instytut Dziedzictwa, do którego wojewódzki konserwator zabytków wysłał dokumenty w tej sprawie. Na jej ogłoszenie przyjdzie nam zapewne poczekać.

Jeśli NID przychyli się do opinii wrocławskich urzędników i historyków sztuki Zygmunt Solorz będzie musiał zrewidować swoje plany. Zabytku bowiem wyburzyć nie można. Z drugiej jednak strony będzie się mógł ubiegać o dofinansowanie remontu Solpolu z państwowej kasy. No i będzie się mógł chwalić, że należy do niego najmłodszy zabytek w Polsce. Ostatecznie może mu się to opłacić bardziej niż nowe centrum handlowe. Zabytkowy Solpol. Brzmi dziwnie? Ale już wkrótce może stać się rzeczywistością.

Zabytkowa Vanilla

 

Od siebie dodamy, że chociaż nie dostrzegamy wielkich walorów artystycznych w budowli Solpolu to doskonale rozumiemy potrzebę utrzymywania architektonicznego dziedzictwa miasta w dobrym stanie. Właśnie dlatego konsekwentnie prowadzimy prace renowacyjne w kamienicy mieszczącej nasz hostel. Jest ona od dawna wpisana na listę zabytków i pod czujnym okiem konserwatora. Naszym ostatecznym celem jest przywrócić jej oryginalny, przedwojenny blask. Wiele pracy już za nami ale drugie tyle przed nami. Jeśli chcecie się państwo przyczynić do restauracji zabytku a jednocześnie wypocząć w pięknym miejscu zapraszamy do odwiedzin. Połączyć przyjemne z pożytecznym to zawsze dobra rzecz ;)

Comments

comments

LEAVE A REPLY

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *