Z Wrocławia na Marsa

Wrocław często bywał początkiem dalekich wędrówek (np. Benedykt Polak z Wrocławia wyruszył do stolicy Imperium Mongolskiego). Jego mieszkańcy byli na każdym kontynencie, w każdym państwie świata, pod każdą szerokością geograficzną. Nigdy jednak nie opuścili naszej planety. Jednak wkrótce może się to zmienić.

Studenci Politechniki Wrocławskiej zaprojektowali i skonstruowali bowiem łazika marsjańskiego. Wkrótce rusza on za ocean, gdzie na pustynnych obszarach stanu Utah, w dniach 28 – 30 maja, weźmie udział w zawodach University Rover Challenge 2015.

Jego twórcy są przekonani, że podoła stawianym przez organizatorów konkursy wymaganiom. A te nie są proste. Pustynia Utah doskonale imituje warunki panujące na Marsie. Dodatkowo łazik muszę przejechać po odpowiednio przygotowanym torze, pokonać wzniesienie o nachyleniu 60 stopni i spadzie o wysokości 1 metra, poradzić sobie z pyłem, warunkami atmosferycznymi oraz różnymi niespodziewanymi wypadkami. Zmaganie się z warunkami naturalnymi panującymi na czerwonej planecie, to jednak nie wszystko. Łazik musi być w stanie automatycznie pobrać i zbadać próbkę marsjańskiej gleby. Im więcej czynników jest w stanie określić tym lepiej, ale wymaganym minimum jest możliwość określenia wilgotności tej gleby oraz jej pH.

Chociaż łazik jest pojazdem bezzałogowym, to twórcy myśląc przyszłościowo, zaprojektowali go tak, by mógł pomagać astronautom w misji załogowej. Ma mieć możliwość transportowania różnego rodzaju paczek i akcesoriów, przydatnych w wykonywaniu zadań przez ludzi. Powinien również być w stanie obsłużyć panel słoneczny, zmierzyć w nim napięcie czy wykonywać proste czynności mechaniczne jak podnoszenie drobnych przedmiotów, przekręcenie bądź otwieranie zaworów (w tym celu ma implementowane odpowiednio funkcjonujące mechaniczne ramie). Łazik musi być również stosunkowo samodzielny, aby był w stanie funkcjonować w zaskakujących okolicznościach czy w momentach braku kontaktu z naziemną stacją obsługi.

Do Stanów Zjednoczonych wybiera się ośmiu z dziesięcioosobowej ekipy twórców. Wylot planowany jest na 23 maja – kilka dni przed konkursem, już na miejscu, konstruktorzy łazika chcą wykonać wszystkie testy i poprawić ewentualne braki czy niedociągnięcia.

To nie pierwszy konkurs tego typu, w którym biorą udział studenci wrocławskiej uczelni. W ciągu 5 lat zdobyli oni 1 miejsce w europejskiej edycji zmagań pojazdów nadających się do podboju kosmosu. W USA stanęli na podium w 2013 roku, zajmując drugie miejsce. Teraz chcą powalczyć o zwycięstwo. Choć konkurencja jest spora (ponad 20 ekip) – są pewni swego. Do swojej konstrukcji wprowadzili kilka istotnych innowacji, jak koła dopasowujące się kształtem do podłoża czy nowoczesną obudowę, chroniącą układy elektroniczne przed promieniowaniem kosmicznym.

Trzymamy mocno kciuki za młodych dolnośląskich naukowców i ich sukces. Oby ich konstrukcja okazała się najlepsza i zdobywała nowe światy. Jeśli jednak ktoś nie ma aspiracji sięgających międzyplanetarnych podróży, to polecamy jego uwadze nasz hostel. Samo centrum, tanie noclegi, doskonałe warunki. Wrocław na pewno jest atrakcyjniejszy niż Mars i do tego podróż do celu zajmuje zdecydowanie mniej czasu ;) Vanilla Hostel we Wrocławiu zaprasza!

Comments

comments

LEAVE A REPLY

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *