Nad wodę

Lepsze niż autostrady

 

To nie przypadek, że spora część, (jeśli nie większość) wielkich europejskich miast znajduje się nad rzekami. Zresztą nie jest to specyfika jedynie europejska. W dawnych wiekach – i to naprawdę dawnych, bo nie tylko od średniowiecza, ale i od starożytności licząc – nowe grody lokowane były w pobliżu nurtów mniejszych bądź większych cieków wodnych. Za takim rozwiązaniem przemawiało szereg dobrodziejstw wynikających z bliskości płynących opodal rzek. Oczywiście jednym z najważniejszych był handel. W czasach, gdy drogi nie przypominały autostrad, a mówiąc szczerze nie przypominały nawet dróg, możliwość transportu dóbr i towarów wytwarzanych w danym ośrodku miejskim w odległe rejony była nie do przecenienia. Rzeka nie tylko pozwalała przetransportować towary na wielkie odległości (z Wrocławia do morza jest bite 400 km, co dzisiaj jest odległością znaczną, a kiedyś było nieomal kosmiczną), ale również pozwalała przetransportować je sprawnie, w dużej ilości i stosunkowo małym kosztem. Ważne było również bezpieczeństwo. Zdecydowanie łatwiej było napaść i złupić transport, który zagubił się gdzieś na zalanych błotem, otoczonych puszczą i rzadko uczęszczanych traktach niż sunące szerokim nurtem braki obładowane towarami i ludźmi. Ten ostatni czynnik, choć być może nie najważniejszy z logistycznego punktu widzenia miał kluczowe i niebagatelne znaczenie dla kupców. To właśnie Ci ostatni napędzali dynamiczny rozwój miast każdej epoki. I to im zależało żeby towary przez nich wyprodukowane dotarły bezpiecznie do celu, zostały spieniężone i tym samym pomnożyły ich osobisty majątek, pozwalając na dalszy rozwój firmy. W ten sposób rzeki przyczyniały się do bogacenia się miast i ich obywateli. Ci z kolei stając się coraz zamożniejszymi mogli sobie pozwolić na wystawianie bardziej okazałych budynków, rozwijanie kolejnych gałęzi gospodarki, inwestowanie w dobra nieprzynoszące bezpośrednich zysków, ale podnoszące dobrobyt i prestiż ofiarodawców. Jednym słowem: bogaci mieszczanie mogli niekiedy zwolnić z zarabianiem pieniędzy by skupić się na mecenacie. I to on czynił nadrzeczne miasta wyjątkowymi.

Woda zdrowia doda

 

Oczywiście, choć ważny, być może najważniejszy, aspekt handlowy nie był jedynym, dla którego opłacało się lokować miasta w pobliżu rzek. Było ich wiele.

Jedynym z ważniejszych było zaopatrzenie stale rosnącej populacji ośrodków miejskich w wodę pitną. Coś, co dzisiaj wydaje się oczywiste, czyli bieżąca woda w kranie, było niegdyś nawet nie luksusem, ale rzeczą wręcz niewyobrażalną. Czysta woda nawet nie do higieny, ale zwyczajnie do picia była towarem luksusowym. Nieustannie nękające Europę zarazy w wielkiej rzeszy przypadków były spowodowane spożywaniem brudnej, nieprzegotowanej wody, która pełna była niosących śmierć mikrobów. Dlatego sprawą kluczową dla każdego miasta było dostarczenie zamieszkującym go ludziom świeżej i zdrowej wody. Wielka rzeka płynąca wartkim nurtem tuż pod murami miasta była w tym niezastąpioną pomocą.

Lepsza niż mury

 

Innym ważnym powodem, dla którego miasta powstawały przy rzekach był aspekt obronny. Można stawiać wysokie mury i wspomagać się nowoczesnymi sprzętami czy doskonale wyszkoloną załogą, ale nic nie było lepszym zabezpieczeniem przeciw zakusom nieprzyjaciela niż rozlewająca się szerokim nurtem rzeka tuż pod murami miasta. Dawała wielką przewagę broniącym się i stanowiła wielką przeszkodę dla atakujących.

Wielkie piękno wielkiej wody

 

Można by wymieniać jeszcze wiele powodów, dla których wznoszony kiedyś ludzkie siedziby nad rzekami. Wielka część z nich, w dobie autostrad i samolotów, rurociągów, sanepidu i bomby atomowej jest już nieaktualna. Ale jeden aspekt jest nadal istotny. Działający na ludzką wyobraźnię. Jest nim… piękno. Szeroko rozlane wody majestatycznie sunących wałów wody są zwyczajnie piękne i poruszają w sercu człowieka pewne struny, odpowiadające za jego romantyczną naturę. Dlatego ludzie od wieków wypoczywają nad wodą, najlepiej się tam relaksują, gromadzą ze znajomymi i spędzają wolny czas. Szczególnie dzisiaj nieustannie zapracowani mieszkańcy wielkich miast pragną znaleźć chwilę wytchnienia nad łagodnie szumiącym nurtem rzeki, wśród otaczających go traw. To dlatego tak wiele mieszkalnych inwestycji jest obecnie lokalizowanych opodal miejskich wałów. Ludzie pragną spoglądać ze swoich okien na lasy, jeziora i dziką przyrodę. Rzeki płynące centrami miast dają im tego namiastkę. Stanowiąc oazy zieleni i spokoju pośrodku wielkich metropolii są substytutem niespełnionych pragnień i spokojnym, sielankowym życiu w rytmie, który wygrywa przyroda.

Vanilla Hostel Wrocław nad Odrą

 

Rozumiemy i popieramy takie myślenie. Dlatego ośmielamy się przypomnieć, że Vanilla Hostel znajduje się opodal pięknej Odry, nad której brzegami rozpostarty jest majestatyczny i piękny (chyba najpiękniejszy z wrocławskich) most Grunwaldzki. Przybywajcie do miasta stu mostów, gdzie wszystko związane jest z rzekami i zachwycajcie się tym rozwiązaniem. Zatrzymajcie się w gościnnych progach Vanilla Hostel, gdzie przywitamy was tanim noclegiem w konkurencyjnej cenie. Wybierzcie się nad wodę. Warto.

Comments

comments

LEAVE A REPLY

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *