Samochodem na Śnieżkę?

Ułańska fantazja

 

Niektórzy mają prawdziwie ułańską fantazję. Pewien człowiek postanowił wjechać na szczyt Śnieżki autem. Rozumiemy ludzi chcących wejść na Śnieżkę o własnych siłach. Rozumiemy tych, co uznali, że to zbyt wielki wysiłek i postawili na wyciąg. Ten wytransportuje ich na szczyt w komfortowych warunkach. Ale nie jesteśmy w stanie zrozumieć, co dzieję się w umyśle człowieka podejmującego decyzję, o wjechaniu na najwyższy szczyt Karkonoszy swoim prywatnym, osobowym samochodem. Pomijamy tu dość ważną kwestię jaką jest to, że Śnieżka i jej okolice stanowią obszar parku narodowego. Nikomu nie trzeba tłumaczyć prostego faktu – na teren parków przyrody nie można sobie wyjeżdżać, jak kto chce (ani robić wielu innych rzeczy). Idea parku jest taka, by człowiek ingerował w jego faunę i florę jak najmniej. Rajd na szczyt swoim kopcącym spalinami samochodem, nieprzystosowanym na dodatek do tego typu eskapad, nijak nie wpisuje się w tą politykę. Osobowy ford (takiej marki był wehikuł naszego bohatera) nie tylko wydala spaliny, ale może w każdej chwili urwać sobie jakaś część, co z kolei często prowadzi do różnego rodzaju wycieków. Olej silnikowy, benzyna, smary. Wszystkie te substancje są w stanie zanieczyścić spory obszar chronionej prawem ziemi.

Nieudana próba

 

Nie wiemy, czy to brak wyobraźni, czy jakiś rodzaj choroby (winowajca zostanie skierowany na przymusowe badania psychiatryczne) umysłowej, ale faktem pozostaje, że wyczyn jest niecodzienny. Na całe szczęście! Gdyby ludzie częściej podejmowali podobne próby, to nie dałoby się wejść na Śnieżkę, bez obawy o potrącenie.

Śmiałek nie dotarł na sam szczyt. Jak można było się spodziewać, jego osobówka utknęła na nieco bardziej wyboistym odcinku. Trasa, którą chciał pokonać swoim samochodem jest przeznaczona tylko dla pieszych wędrowców.

Śpieszymy z informacją, iż nie trzeba podejmować takich szaleńczych wyczynów, by dostać się na Śnieżkę. Wjechaliśmy na nią zarówno kolejką jak i na własnych nogach i gwarantujemy, że oba środki są lepsze. Nie jest to Mount Everest i nie trzeba być alpinistą (ani nawet taternikiem) żeby zaliczyć jej wierzchołek. Dobre buty i minimalna odrobina wysiłku, albo kilka złotych wystarczy.

Cały Dolny Śląsk

 

Śnieżka leży na granicy Polsko – Czeskiej. Polska strona to część Dolnego Śląska. A skoro ten rejon – to Wrocław! Województwo jest pełne urokliwych zabytków. Od niezmierzonej ilości średniowiecznych zamków i pałaców, przez cuda natury, aż po współczesne dziwi nauki, techniki i sztuki. Najlepiej zatrzymać się we Wrocławiu, skąd wszędzie blisko, a nawet jeśli gdzieś dalej, to na pewno jest dobre połączenie z tymże miejscem.

Jeśli Wrocław to Vanilla Hostel. Mamy piękne pokoje (proszę poczytać zachwalające nas oceny i komentarze na facebooku!), doskonałą lokalizację (samo centrum, kilka minut piechotą od rynku), uczynną obsługę oraz przystępne ceny. Tani, dobry nocleg we Wrocławiu to synonim Vanilla Hostel. Polecamy, zapraszamy. Przyjedź i przekonaj się sam. Śnieżka czeka. Mamy tylko jedną prośbę. Na nogach albo kolejką. Nie samochodem ;)

Comments

comments

LEAVE A REPLY

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *