Ciemniej, jaśniej

Coraz dłuższy dzień

 

Dzień staje się wyjątkowo krótki. Kto wstaje na rano do pracy ten wie, że nawet godzina 7 nie przynosi rozproszenia mroków ciemności. A kto pracuje do 16 ten wie, że nie rzadko zdarzy mu się wrócić po ciemku. Zwłaszcza, jeśli w drodze z pracy do domu musi przebrnąć przez zakorkowane miasto. I dzień, który jest nam tak bardzo potrzebny do życia, słoneczne światło dające nam nie tylko dobry humor, ale i wspomagające produkcję niezbędnych do życia witamin w naszych organizmach, ten dzień wciąż będzie się kurczył. Jeszcze przez dwa miesiące. Stanie się zdecydowanie krótszy od nocy. A potem przyjdzie czas przesilenia i znów noc będzie się kurczyła, a wydłużał będzie się dzień. Potrwa to jednak długi czas nim światło zapanuje nad mrokiem. Ci co mieszkają poza centrami wielkich miast znają zmagania człowieka z tą wcześniej zapadającą i wszechogarniającą ciemnością. Ale można sobie z nią poradzić.

Jaśnie oświecone miasto

 

Na jesienno – zimową depresję najlepszym lekarstwem są podobno naświetlania sztucznym światłem. Zdajemy sobie sprawę z tego, że medyczne wytyczne jasno i ściśle określają normy, które powinny spełniać takie naświetlenia. Odpowiednia żarówka, odpowiednia lampa, właściwe otoczenie. Ale nawet zwykłe światło ulicznych latarni rozpraszających ponurą rzeczywistość zimnych i ciemnych wieczorów ostatnich miesięcy lata daje pewien efekt. Maszerując szybkim krokiem, który sam w sobie jest rozgrzewający, jasno oświetloną ulicą, ze skrzypiącym śniegiem pod nogami możemy na chwilę zapomnieć o niesprzyjającej aurze. Są takie momenty, kiedy spaceruje się wieczorem ulicą Kuźniczą albo Szewską, że człowiekowi zapiera dech w piersiach. Śnieg pruszy z nieba, a świetlne refleksy rozpraszają się na tych drobinach zamarzniętej wody. Miasto bywa w takich momentach piękne. Zwłaszcza, że ścisłe centrum Wrocławia, to wielkie nagromadzenie zabytków. Co i rusz napotykamy zabudowę średniowieczną, wymieszaną z renesansową, a także XIX wieczną. Władze miejskie zadbały o odpowiednie oświetlenie tych pereł architektury. Potęguje to efekt ich tajemniczości, niekiedy monumentalności, a zawsze niezwykłej urody. Dlatego jeśli przybywasz do Wrocławia jesienno – zimową porą, to musisz konieczne zadbać o ulokowanie się na cały czas pobytu na tyle blisko centrum miasta by móc wieczorami spacerować i podziwiać cudowności grodu nad Odrą. W pobliżu świąt na rynku powstaje także słynny już Jarmark Bożonarodzeniowy. Dziesiątki drewnianych domków, stragany, najlepsze jedzenie i picie. Wszystko rzecz jasna pięknie udekorowane i oświetlone. Jarmark to doskonałe miejsce na chwilowy przystanek w spacerze. Możesz tutaj spożyć wyśmienitą kiełbaskę tudzież oscypka i popić grzanym winem albo piwem. W takim miejscu jak Wrocław wszystkie pory roku są piękne.

W środku miasta

 

W sercu starówki stoi sobie kamienica. Z XIX wieku. Naprzeciw niej wspaniały kościół św. Maurycego. W kamienicy działa Vanilla Hostel. I zaprasza was bardzo serdecznie żeby skorzystać z jego usług. Zameldować się, zostawić bagaże i ruszyć na spacer. A kiedy zmęczeni i zmarznięci wrócicie będzie na was czekał ciepły i przytulny pokój z wygodnym łóżkiem. Jesteśmy dla was zawsze. Czy na zewnątrz jest ciemniej czy jaśniej zawsze warto tu przyjechać i spędzić miły czas. Przekonajcie się sami.

Comments

comments

LEAVE A REPLY

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *