Tramwaje pod choinkę

Prezent dla Wrocławian

 

Jeszcze przed świętami na wrocławskie szyny trafić mają nowe tramwaje. Ich producentem jest poznańska firma Modertrans. Choć nowe pojazdy są nieco gorszej klasy niż jeżdżące u nas niedawno pesy twist, to mieszkańcy stolicy Dolnego Śląska nie powinni na nie narzekać. Wszystkie są częściowo niskopodłogowe i wszystkie posiadają klimatyzację (która być może nie przyda się w nadchodzącej porze roku, ale na lato będzie jak znalazł). Co ciekawe wspomniane modele tramwajów nie miały wcale trafić do Wrocławia. W zeszłym roku nasze miasto dostało pieniądze funduszy unijnych na zakup taboru tramwajowego. Przetarg na ich dostarczenie wygrała bydgoska pesa. Okazało się jednak, że firma ma tyle zamówień, iż nie wyrobi się z zakontraktowaną ilością tramwajów. Stąd powstała potrzeba „domówienia” pojazdów z innego źródła. Z pomocą przyszedł Poznański wykonawca. Jego produkt, choć nieco gorszy, spełnia warunki stawianie przez wrocławskiego przewoźnika. Podobny jest do znanego z wrocławskich szyn Konstala 105. Jak już wspominaliśmy jest niskopodłogowy tylko częściowo, w przeciwieństwie do pesy, która niskopodłogowa jest w całości. Ale ma to też swoje dobre strony. O ile twist bydgoskiego producenta kosztował 8 mln złotych, to pojazd Modetransu 3,5 miliona czyli ponad połowę mniej. W Poznaniu jeżdżą 22 takie pojazdy, na Górnym Śląsku dziewięć, a w Szczecinie dwa. Jest więc on sprawdzony w boju i powinien sprawnie funkcjonować. Pośpiech z dostarczaniem nowych pojazdów, które mają zacząć służyć wrocławianom jeszcze w grudniu wynika z unijnych przepisów. Włodarze stolicy Dolnego Śląska muszą się z dofinansowania rozliczyć do końca bieżącego roku. Żeby były to możliwe muszą wykazać się realnymi zakupami. Nowe tramwaje stacjonować będą w zajezdni przy ul. Ślężnej. Dyrekcja MPK Wrocław ma nadzieję, że jeszcze przed końcem roku uda się przeszkolić motorniczych z obsługi nowego sprzętu i na sylwestra wrocławianie będą mogli ruszać nowym taborem. Zwłaszcza, że produkty Modetransu nie będą przypisane do jakichś konkretnych linii, więc niezależnie od tego w której części Wrocławia mieszkasz będziesz miał okazję przejechać się tramwajem prosto spod igły.

Lepiej dopasowane

 

Tramwaje produkcji poznańskiej firmy nie tylko są tańsze, ale mogą się również okazać lepiej dopasowane do wrocławskich realiów. Konkurencyjne pesy twist miały problemy z przystankami tramwajowymi. Okazały się.. zbyt szerokie. Moderus Beta (jak nazywa się poznański produkt) jest nieco węższy, podobny do tych pojazdów, które sprawdziły się w boju. Jego niższy koszt zakupu pozwala też na zamówienie większej ilości taboru. Jest to ważne bo o ile wymiana kołowego taboru autobusów przebiega w MPK sprawnie i praktycznie dobiegła końca, o tyle pojazdy szynowe, to w większości konstrukcje starego typu. Oczywiście lepiej byłoby gdyby Moderusy były w całości niskopodłogowe (jak wszystkie aktualnie jeżdżące po Wrocławiu autobusy), ale i tak lepiej mieć częściowo niskopodłogowe pojazdy niż w ogóle pozbawione tej cechy jak np. zdecydowanie przeważające w stolicy Dolnego Śląska tramwaje Konstal. Jeśli okaże się, że produkt Modetransu rzeczywiście sprawdza się w naszych realiach, to całkiem prawdopodobne, że miasto w przyszłym roku zdecyduje się na zakup właśnie tego typu tramwajów, w miejsce droższej i bardziej wymagającej pesy.

Na piechotę

 

Oczywiście wszystkie inwestycje w tabor wrocławskiego przewoźnika niezwykle nas cieszą. Czynią one tym samym nasze miasto bardziej skomunikowanym, a przez to atrakcyjniejszym np. turystycznie, co dla nas jako dla hostelu jest bardzo ważne. Wielu naszych gości, nawet jeśli przybywają do nas autem, preferuje poruszanie się po mieście komunikacją miejską. I my ich rozumiemy. Dobrze się dzieje, że przybywa nowoczesnych tramwajów i autobusów. Dzięki temu miasto może się rozwijać, a komunikacja sprawniej funkcjonować. Jeśli jednak ktoś nie chciałby korzystać z usług MPK, to może zawsze wybrać opcje podróżowania piechotą. Nasz Vanilla Hostel Wrocław będzie wtedy doskonałym rozwiązaniem. Nocleg w samym centrum pozwala bowiem dotrzeć wszędzie spacerem w niecałe 10 minut. To też się liczy. Ale gdyby ktoś chciał jednak przetestować nowe tramwaje, to informujemy że tuż obok nas znajdują się dwa duże węzły przesiadkowe (a trzeci największy nieco dalej), które pozwolą dotrzeć w praktycznie każdą część miasta. Nieskromnie powiemy, że to idealne rozwiązanie ;). A tymczasem oczekujemy na tramwaje pod choinkę. To dobry prezent dla Wrocławia i jego społeczności.

Comments

comments

LEAVE A REPLY

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *