Krzysztof co był Marią

Niegdyś na obrzeżach miasta, witał wjeżdżających do Wrocławia. Dzisiaj w ścisłym centrum. To nie on zmienił lokalizację. To gród nad Odrą rozrósł się kilkukrotnie, od kiedy powstał. Jest prawdziwym świadkiem niezwykle bogatej historii stolicy Dolnego Śląska. Kościół św. Krzysztofa.

Początki

Tam gdzie dziś podziwiać możemy gotycki kościółek w drugiej połowie XIII wieku mieściła się kaplica pogrzebowa kościoła św. Marii Magdaleny. Jej patronem nie był jednak św. Krzysztof a zdecydowanie mniej znana święta  – Maria Egipcjanka. Kaplicę ufundował w 1267 roku piast, książę Władysław wrocławski i z dokumentu, w którym ogłasza ową fundację czerpiemy pierwsze pisane wzmianki na temat obiektu sakralnego mieszczącego się w miejscu, gdzie dziś stoi kościół św. Krzysztofa. Jak większość tego typu budynków i ten miał swojego opiekuna. Był nim cech kuśnierzy, którzy zamieszkiwali pobliskie ulice.

W początkach XV wieku kaplicę zastąpił gotycki Kościół, którego architektem był Henryk z Ząbkowic Śląskich. Nie chcemy zanudzać czytelników szczegółowymi informacjami z dziedziny architektury, ale warto wspomnieć, że zastosowane przy jego budowie sklepienie sieciowe (nawa główna) było jak na ówczesny czasy awangardą postępu. Mimo tych zmian opiekowali się nim w dalszym ciągu kuśnierze (podobnie jak położną opodal bramą Oławską). Dla dzisiejszych mieszkańców Wrocławia na pewno cenna będzie informacja, iż co najmniej od 1416 roku wygłaszano w nim kazania po polsku. W związku z tym stał się on miejscem, przy którym zbierali się polscy mieszkańcy stolicy Śląska.

Krzysztof zamiast Marii

Wspominaliśmy już, że św. Krzysztof nie patronował temu miejscu od samego początku. Zastąpił on św. Marię Egipcjankę dopiero w połowie XV wieku i choć dla tej ostatniej musiała to być przykra zmiana, samemu kościołowi przyniosła wymierne korzyści. Zaaprobował ją sam papież, a znacznie bardziej popularny patron, którym bez wątpienia był (i do dzisiaj jest) św. Krzysztof pozwolił na uzyskanie dochodów wypełniających parafialną kasę. Ze środków tych w 1461 sfinansowano budowę kościelnej wieży zwieńczonej hełmem z ołowianej blachy. W 1539 roku została ona ozdobiona czasomierzem a w 1575 przebudowana w stylu renesansowym. 1602 rok przyniósł dobudowę zakrystii.

Polski kościół w niemieckim Wrocławiu

Kościół św. Krzysztofa to przypadek szczególny. Wspominaliśmy już, że głoszono w nim kazania po polsku. Ale powiedzieć tylko tyle to powiedzieć za mało. Gdy we Wrocławiu przeważał żywioł niemiecki był on wręcz ostoją polskości. Nota bene warto odnotować, iż po II wojnie został z kolei miejscem spotkań Niemców, którzy nie opuścili stolicy Dolnego Śląska. Dziś to punkt zborny… Koreańczyków. Zanim jednak to nastąpiło z katolickiego stał się kościołem protestanckim. Gdy w początkach XVI wieku protestantyzm szturmem zdobywał w Rzeszy Niemieckiej kolejnych wyznawców, bohater naszego dzisiejszego wpisu stał się miejscem, w którym Polacy idący za naukami Lutra mogli poznawać jego poglądy w swoim ojczystym języku. Było to zresztą zgodne z zaleceniami ojca reformacji, który nie tylko przetłumaczył Biblię na niemiecki, ale także uważał, że każdy powinien się jej uczyć w swoim ojczystym języku. Przy kościele św. Krzysztofa działały tuzy polskiego ewangelicyzmu jak Michał Kusz (autor „Przewodnika do języka polskiego” wydane w 1646 r.) czy Paweł Twardy. Działała tu także szkoła, w której polskie dzieci uczyły się protestanckiego katechizmu i Biblii. Wszytko oczywiście po polsku. W XVII wieku. W centrum niemieckiego Wrocławia. Polskość tego kościoła jest szczególnie godna zauważenia i zapamiętania także ze względu na jej ciągłość. Rozpoczyna się ona w początkach XV wieku i trwa nieprzerwanie aż po koniec wieku XIX. I to mimo licznych przeciwności. W XVIII w. występowały liczne naciski królów pruskich, by likwidować ośrodki narodowościowe obecne w ramach kościoła luterańskiego. W tym te polskie. Początek kolejnego, XIX w., to moment, w którym duszpasterstwo polskie przy kościele św. Krzysztofa podupadło. Związane to było z bezpośrednim poleceniem pruskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, skierowanego w 1809 roku do konsystorza luterańskiej wspólnoty, w którym domagało się ono by przerwano wygłaszanie kazań w języku polskim oraz językach innych mniejszości narodowych.  Wbrew tym naciskom do 1829 r. można było w kościele św. Krzysztofa uczestniczyć w regularnie odprawianych po polsku nabożeństwach. Jednakże kropla drąży skałę i nieustannie ponawiane naciski odpowiednich władz państwowych przyniosły w końcu złe owoce. Z każdym rokiem pastorzy u św. Krzysztofa rzadziej i rzadziej kierowali do swoich wiernych słowa w języku polskim. Ostateczny kres polskiemu duszpasterstwu przyniosło uczynienie kościoła św. Krzysztofa świątynią filialną kościoła św. Marii Magdaleny.

Powstając z ruin

Do II wojny światowej kościół był w użyciu niemieckich ewangelików. Niestety jak większość miasta ucierpiał znacznie podczas Festung Breslau. Według różnych szacunków został zniszczony w 75% – 80%. Na szczęście nowe władze postanowiły go odbudować. Jako, że większość wyposażenia uległa zniszczeniu praktycznie całe obecne wnętrze zostało przywiezione z innych dolnośląskich świątyń ewangelickich, które bądź to zostały zlikwidowane bądź przekazane katolikom. Św. Krzysztof jako jedna z niewielu świątyń pozostała przy protestantach. Komunistyczne władze Polski przekazały go w użytek mniejszości niemieckiej. Obecnie wciąż służy tej grupie, która może wyznawać w nim swoją wiarę. Co ciekawe w inne dni i o innych godzinach, służy także… Koreańczykom mieszkającym we Wrocławiu a będącym wyznania metodystycznego.

Świątynia wielu kultur, języków i narodowości

Ciekawe są jego losy. Katolicki kościół, który przejęli niemieccy protestanci, a w którym następnie posługiwali polakom polskojęzyczni pastorzy, obecnie służy niemieckim mieszkańcom polskiego Wrocławia, których obsługuje Polski pastor. I na dodatek modlą się w nim Koreańczycy.  Warto go zobaczyć na własne oczy. To 10 minut piechotą od naszego Vanilla Hostel. Przyjedź, zobacz. Poczuj Wrocław.

Comments

comments

LEAVE A REPLY

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *