Czesko i smacznie

Czeska piwem stoi

We Wrocławiu na ulicy Świdnickiej swoje podwoje otworzył nowy lokal gastronomiczny. Jest on dedykowany czeskiej kulturze kulinarnej. Oznacza to, że zjemy w nim najlepsze i najbardziej charakterystyczne dania w kuchni naszych południowych sąsiadów. Podczas ich konsumpcji możemy oczywiście popijać najlepsze czeskie piwa, w tym pilznery prosto z Pilzna, miejsce pochodzenia tego doskonałego i znanego od wieków trunku. W nowej piwiarni będą one podawane na różne nieoczywiste sposoby. Na dodatek niepasteryzowane, dostarczane do lokalu w specjalnych tankach prosto z Czech. Centralną częścią Czeskiej (bo taką będzie nosiła nazwę piwiarnia) jak na tego typu obiekt przystało stanowić będzie pokaźnych rozmiarów bar. Za nim mieści się restauracja, a pod nim i w położonych opodal oknach prezentuje się z dumą 5 miedzianych zbiorników na wyśmienity złocisty trunek. Fakt, że mieszczące się w nim piwo jest niepasteryzowane oznacza, że musi być prędko spożyte. Właściciele są jednak pewni, że goście dopiszą i prędko będą osuszać wspomnianej wcześniej 5 zbiorników. A będzie to nie lada zadanie bo każdy liczy sobie 500 litrów pojemności. Najbardziej klasyczne spośród proponowanych piw to Hladinka, piwo nalewane tak aby piana sięgała na przysłowiowe dwa palce. Kosztować będzie 10 zł za półlitrowy kufel. Cochtan jest podobnym trunkiem, ale nalewa się go tak by piany praktycznie nie było. Jest za to mocno nasycony naturalnym dwutlenkiem węgla. Dość oryginalne jest piwo o nazwie Teraz Ćeska – półlitrowy kufel zalewany jest w połowie piwem jasnym, a w połowie piwem ciemnym. Ta oryginalność sprawia, że Teraz Ćeska kosztuje 2 zł więcej. Za 8 zł uraczymy się nieco mniejszymi trunkami o pojemności 0,3 litra. Mliko to praktycznie sama piana, do wypicia od razu po nalaniu, a Snyt to mocne, jasne piwo o mocnej goryczce. Barmani są wyposażeni w klimatyczne fartuchy z epoki, ale bar jest bardzo nowoczesny. Wszystkie wymienione wyżej napoje dostaniemy w kuflach specjalnie schłodzonych do temperatury napoju.

Coś na ząb

Oczywiście do czeskiego piwa wypada coś zjeść. I najlepiej żeby było to czeskie jedzenie. Czeska wychodzi tym oczekiwaniom naprzeciw. Co oczywiste w menu musi znaleźć się (i znalazło) sztandarowe danie naszych południowych sąsiadów czyli smażony ser (w cenie 25 zł). Knedliki z gulaszem, to już nieco większy wydatek bo kwota za nie sięga 29 zł. Tańsze są zupy (niektóre już po 11 zł). Ale za to za pieczeń wołową w sosie śmietanowym, za żeberka w sosie miodowym czy sznycel cielęcy będziemy musieli wysupłać kwotę rzędu niemal 40 zł. Są to jedne z najdroższych dań w Czeskiej. Przekąski i desery dostaniemy w przedziale cenowym rozpiętym pomiędzy kwotami złotych 10 a 15. Oczywiście możemy napić się także czegoś mniejszego, albo wręcz przeciwnie – czegoś bezalkoholowego. W czeskiej knajpie musi jednak królować piwo. Inaczej być nie może. I dobrze że jest to oryginalny Pilsner z Pilzna.

Przyjemna atmosfera

Chociaż dla restauracji najważniejsze jest dobre jedzenie i jeszcze lepsze picie, to równie ważna jest miła, przyjemna atmosfera. Czeska na pewno taką tworzy. Stylowy wystrój, klimatycznie ubrana obsługa, charakterystyczne wykończenia – wszystko to składa się na mile spędzony czas. Od siebie dodamy, że zawsze byliśmy wielkimi entuzjastami czeskiego jedzenia, picia i stylu bycia. Dlatego na pewno do Czeskiej się wybierzemy. Do czego i zachęcamy wszystkich przybywających do Wrocławia gości zaznaczając, że z naszego Vanilla Hostel do Czeskiej dojdą na piechotę w 15 min. Po sutym i smacznie spędzonym wieczorze najlepiej odbyć długi spacer starówką i przenocować u nas gdzie pokoje są tanie, czyste, nowo wyremontowane, wyposażone w łazienkę, internet i telewizję. Zapraszamy!

Comments

comments

LEAVE A REPLY

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *